O wszystkim, a zarazem o niczym będzie ten blog. O filmach, o codziennym życiu i o zachowaniach w nim obecnych, które obserwujemy, a przez które mamy czasem ochotę wyrzucić ten świat w powietrze z nadzieją, że jakimś cudem uda się nam oszczędzić jedynie siebie, czyli nadzieję ludzkości (bo przecież tylko my jesteśmy naj, a wszyscy inni tacy bleh), no może w ostateczności razem z nami zostanie jeszcze jakiś przystojniak/ piękna kobieta, z którym/ którą przyjemnością będzie ponowna reprodukcja gatunku ludzkiego. Żyjemy w przekonaniu, że pod naszym nadzorem owy gatunek stanie się tak wspaniały, mądry i piękny jak my. Chciałoby się w to wierzyć, jednak nic nie jest takie łatwe. Bo chociaż wiadome jest, że po całej kuli ziemskiej zostało jeszcze rozproszonych kilka bądź kilkadziesiąt (!) ładunków wybuchowych pozostałych z czasów wojen, szansa, że któryś z nich wybuchnie na taką skalę jest bardzo nikła.
Nie pozostaje nam więc nic innego jak czekać. Czekać na to, że w pewnym momencie ludzkość się obudzi i zauważy w jakie bagno weszła za własną zgodą. Lecz jak na razie nie widać żadnej poprawy, ba jest jeszcze gorzej, czyż nie? Czy nie otwierając obojętnie jaką gazetę dotyczącą kultury niższego szczebla, a która ma nam za zadanie przekazać informacje dotyczące życia polskich bądź zagranicznych gwiazdek nie łapiemy się na tym, że patrząc na zdjęcie znanej nam skądinąd osoby zadajemy sobie pytanie ,,Kim ty do cholery właściwie jesteś?" ?Kim jest ta miła kobieta patrząca na nas z rubryki towarzyskiej? Piosenkarką, aktorką, dziennikarką, pisarką czy wszystkim w jednej osobie? Jeśli tak to tylko pogratulować. Każdy chciałby być tak zdolny! Tylko szkoda, że gdy w internecie wyszukuje informacji na temat tej osoby na liście jej aktorskich dokonań jest jedynie rólka w dawno nieemitowanym serialu telewizyjnym, a pisarskim osiągnięciem książka kucharska.