niedziela, 3 kwietnia 2011

.


Ludzie są tacy śmieszni i tacy malutcy, chociaż często nie zdają sobie z tego sprawy. Próbują wynosić siebie nawzajem na piedestał próżności, której tak wiele w dzisiejszym świecie, przyznają sobie nagrody za mądrość, za głupotę niestety też, każdy kto odkryje coś nowego czuje się wyróżniony i patrzy na innych z góry, jakby to co odkrył było jego zasługą, a nie natury, Boga czy czegoś tam. Właśnie, Bóg. Ci, którzy w niego wierzą myślą, że kiedyś za to wszystko spotka ich nagroda, że jak pocierpią i przejdą przez to z podniesioną głową to też zostaną na piedestał wyniesieni, tylko czym jest ten piedestał jak nie sztucznością i próżnością? Nie wierzę w Boga, ale wierzę w przeznaczenie bo inaczej nie da się wytłumaczyć pewnych zjawisk. Elizabeth Taylor zmarła niedawno i przypomniała mi o jednym- że jak coś wydarzy się raz to można do tego wracać w nieskończoność i nieważne, że jest to nieracjonalne, głupie i bezsensu, ale daje szczęście. Bo to się zdarza tylko raz. Ile razy wychodziła za Richarda Burtona? 2. Ale potem powiedziała, że wyszłaby za niego i trzeci mimo tych dwóch poprzednich rozwodów.
Ludzie w dzisiejszym świecie wstydzą się łez, najłatwiej je usprawiedliwić puszczając sobie jakiś łzawy dramat, właśnie dlatego do południa spędziłam czas na oglądaniu Chirurgów, z nimi zawsze chusteczki i łzy są usprawiedliwione i nie muszę mówić dlaczego. Ludzie są głupi, myślą, że jak przyjdzie wiosna to wszystkie ich problemy się rozwiążą, ale to gówno prawda, bo niby dlaczego to właśnie na wiosnę popełnia się najwięcej samobójstw? Wszyscy mądrzy tego świata nagle zdają sobie sprawę, że te hormony szczęścia na widok słoneczka i nowego chłopaka/ dziewczyny w ich życiu nie wiele zmienią.
A podobno jesteśmy tacy mądrzy, że zasługujemy na nagrody.