sobota, 11 grudnia 2010

Gdzie ci mężczyźni...?




Ostatnio natknęłam się w internecie na wypowiedź jednej z dziewczyn w moim wieku, notabene mojej koleżanki, która twierdziła, że mężczyzna jest bezuczuciowym efektem ubocznym stworzenia, nie posiadającym żadnych ambitniejszych cech poza ciągłą pogonią za piersiami kobiety czy też innymi krągłościami kobiecego ciała mogącego nacieszyć jego zmysły, zwłaszcza ten odpowiedzialny za doznania wzrokowe. Czy to prawidłowe stwierdzenie? Kim jest mężczyzna w obecnym świecie? Przecież jego rola też przechodziła przez wiele różnego rodzaju etapów i perypetii. Począwszy od przewodnika stada, mającego za zadanie sprawowanie pieczęci nad rodziną, zapewnienia jej bytu i trzymania ,,twardej ręki" nad dziećmi, by wyrosły na porządnych, prawych ludzi (najlepiej lekarzy czy prawników), skończywszy na pewnych siebie mężczyznach z lekką siwizną dodającą im seksapilu, zarządzających wielkimi korporacjami i jeżdżącymi najnowszym modelem Ferrari czy ostatecznie Mercedesa. Najlepiej aby owy mężczyzna był do wzięcia, to znaczy żadnej żony, czy choćby konkubiny, żadnych dzieci. Wolny ptak, w ostateczności z jedną z modelek bywających w warszawskich klubach przy boku. Taki model mężczyzny (nie licząc wielkiej korporacji i siwizny po bokach) wylansował Kuba Wojewódzki. Lecz czy to wszystko? Ostatnie doświadczenia z życia codziennego utwierdziły mnie w przekonaniu, że nigdy nie warto oceniać książki po okładce. To prawda, że Kuba prowadzi dość specyficzny styl życia, ale nikt nie może odmówić mu inteligencji, którą delikatnie i intuicyjnie wplata w swoje rozmowy z zaproszonymi do swojego programu gośćmi czy w wypowiedzi w swoim dziale w Polityce, jednym z najbardziej przeze mnie ukochanych i docenianych. Uwielbiam te wszystkie złośliwe komentarze i cięte riposty dotyczące świata showbiznesu i celebrytów, a w wykonaniu Kuby wcale nie rażą tak, jak często w przypadku Karoliny Korwin- Piotrowskiej, która zresztą  ostatnimi czasy gubi się w własnych poglądach i wypowiedziach.
Mężczyźni od zawsze byli wzrokowcami, na których działa uroda i seksapil kobiety, a jednocześnie wielu z nich posiada niesamowitą inteligencję. O ile kobiety, nawet w głupich programach śniadaniowych wypowiadają się jedynie na tematy dotyczące mody, najnowszej diety czy kremu na zmarszczki, mężczyźni komentują wydarzenia dnia codziennego. Czy tego chcemy czy nie, to właśnie mężczyźni są najlepszymi fotografami, dziennikarzami, pisarzami, reżyserami, aktorami czy piosenkarzami. Większość projektantów mody z największym dorobkiem to mężczyźni, fotografowie mody z wyróżniającymi się nazwiskami i sesjami zdjęciowymi to mężczyźni, począwszy od Helmuta Newtona kończąc na Mario Testino. Najlepsze filmy (i nie chodzi tu wcale o te oskarowe) tworzą mężczyźni. Nazwiska takie jak Al Pacino  czy Antony Hopkins budzą respekt. Mikołaj Komar tworzy pismo, w którym zaczytuje się i w którym odnajduje za każdym razem coś nowego i inspirującego. Janusz Leon Wiśniewski i Piotr Najsztub posiadają mózgi, z którymi niejedna kobieta chciałaby uprawiać seks i to nawet ten bez zabezpieczenia! Bo narodziłyby się takie mądre, a zarazem wrażliwe na kulturę, ludzkie uczucia i świat dzieci! Dzięki mężczyzną mamy dzisiaj prąd, druk, Amerykę, czy nawet Microsoft. Ba, nawet Maria Curie- Skłodowska pierwiastki odkryła przy współpracy z mężem.
Mężczyźni inspirują i wzbudzają zachwyt oraz chęć poznania nie tylko dzięki swojemu wpływowi na nas, ale przede wszystkim inteligencji. To oni odkrywają dużą rolę w procesie socjalizacji swoich dzieci, chociaż muszę przyznać, że jeżeli chodzi o wdrażanie mnie w szeroko pojętą kulturę, mój ojciec nie miał na to zbyt wielkiego wpływu. Ba, na jaki by tylko film ze mną nie poszedł do kina, zasypiał. Przez wiele lat próbował wszczepić mi miłość do filmów pokroju Tańczącego z wilkami, Troi czy Gladiatora (choć tu uległam), a kulturowo wpływał na mnie tylko dzięki pieniądzom za które mogłam kupić sobie mój ukochany aparat, stosy gazet i książek zalegających na regale w moim pokoju. To wszystko nie zmienia to faktu, że jest świetny, jest mężczyzną i,w odróżnieniu od mojej matki mogę z nim godzinami rozmawiać o stylu gry Russela Crowe i Cate Blanchett.Także nie narzekajmy na mężczyzn tylko bierzmy z nich co najlepsze !