środa, 19 stycznia 2011

To jest gra, mówią, że człowiek albo ma do niej smykałkę, albo nie.



Witaj w świecie, w którym praca i seks łączą się w jedno. Witaj w miejscu, w którym spędzasz 24 godziny w ciągu dnia. Witaj w miejscu, które może kojarzyć się jednocześnie z wariatkowem i domem, bowiem to właśnie tutaj śpisz, jesz, uczysz się, leczysz, nawiązujesz przyjaźnie, uprawiasz seks, zakochujesz się, płaczesz, nie masz sił do życia, śmiejesz się, przeżywasz wzloty i upadki i często nie możesz się z niego wydostać, bo właśnie trwa twój dyżur i twoim obowiązkiem jest bycie tutaj i teraz. Witaj w Seattle Grace Hospital. 

-Nasze życie toczy się na oddziale chirurgicznym, 7 dni w tygodniu, 14 godzin na dobę. Spędzamy więcej czasu razem niż osobno. Po pewnym czasie zasady rezydentury stają się zasadami życia, są takie same. I – zawsze prowadź zapis, zasada II – staraj się przechytrzyć rywala, zasada III – nie zaprzyjaźniaj się z przeciwnikiem.

Zanim zdecydujesz się podjąć tutaj pracę bądź zostać pacjentem, powinieneś wiedzieć, że chociaż mają tutaj wykwalifikowanych lekarzy często będziesz musiał trochę poczekać aż zajmą się twoimi sprawami, bowiem każdy z nich nie przychodzi do tego szpitala jedynie po to by ratować życie, chociaż oczywiście to jest dla nich bardzo ważne i do tego dążą każdego dnia. Niestety, każdy z lekarzy posiada dużo własnych problemów, zwłaszcza tych uczuciowych.


Poznaj Meredith Grey. Meredith jest córką sławnej lekarki, która choruje na Alzheimera, a która na dodatek była kiedyś kochanką szefa chirurgi, który przy okazji jest teraz szefem Meredith i by wynagrodzić jej zniszczone dzieciństwo i rozstanie rodziców traktuje ją, ku jej niezadowoleniu, jak własną córkę. 
Meredith jest zakochana w Dereku. Derek jest neurochirurgiem, jest wspaniały, przystojny i zawsze ma nienaganną fryzurę. Poznał Meredith w barze i spędzili wspólnie noc, po czym okazało się, że będą pracować w jednym szpitalu. Derek jak wcześniej wspomniałam wydaje się być idealny i nienaganny, ale ups, ma jedną wadę- jest żonaty. 
Meredith ma duży dom, a zważywszy na to, że mieszka w nim sama szuka współlokatora. Po pewnym czasie zamieszkuje u niej 3 znajomych ze stażu w szpitalu- Alex, Izzy i George i jak można się domyślić zaprzyjaźniają się ze sobą. 
Alex jest uosobieniem złego chłopca.Wychowany w patologicznej i biednej rodzinie jako jedynemu z rodziny udało mu się czegoś dokonać- skończyć medycynę. Mimo iż nie chcę się do tego przyznać jest w głębi duszy całkiem porządnym i miłym facetem. 
Izzy jest typową ładną i cycatą dziewczyną, którą uważa się przez to za troszkę głupiutką. Lecz czy to prawda? Jako studentka dorabiała jako modelka by mieć pieniądze na studia, bowiem też wywodzi się z biednej rodziny, mieszkała razem z matką barmanką w przyczepie. 
George jest taką lekką niezdarą. Niski, krępy, niepozbierany lecz o złotym sercu.
Ach, no i jest jeszcze Cristina, najlepsza przyjaciółka Meredith. Kujonka, przyszła na staż już z doktoratem w kieszeni. We wszystkim musi być najlepsza przez co jest ,,trochę" zarozumiała i samolubna, ale w ostateczności można na nią leczyć.
Całą tą 5 poznajemy w momencie, gdy rozpoczynają staż w Seattle Grace. Są pewni siebie, pragną zostać chirurgami. Przez kilka pierwszych sezonów obserwujemy ich z perspektywy takich troszkę głupiutkich studentów, którzy walczą miedzy sobą o obecność przy operacji, najciekawsze przypadki medyczne (a tych w serialu nie brakuje), często piją i uprawiają przygodny seks co w przypadku niektórych z nich kończy się nawet kiłą. 


Z roku na rok, z sezonu na sezon towarzyszymy im jednak przy wchodzeniu w dorosłość i coraz bardziej dramatycznych sytuacjach w ich życiu. Z głupiutkich stażystów stają się dorosłymi ludźmi w pełnego tego słowa znaczeniu, mimo to ciągle pakują się w kłopoty. Meredith i Derek cały czas chodzą koło siebie, lecz nie mogą się spotkać. Są ze sobą, zrywają i tak w kółko. On wraca do żony, ona zaczyna umawiać się z weterynarzem. On ratuje ją przed utonięciem. ona buduje mu dom ze świeczek. 


-Postaram ci się zaufać, bo razem możemy być wyjątkowi, a osobno zwyczajni. 

-Ale... pieprzyć szanse, pieprzyć naukę. Po prostu żyjmy. Cokolwiek się stanie... niech będzie. Ty i ja...
 
Cristina podobnie jak Meredith umawia się ze asystentem, lekarzem wyższym jej rangą, z powodu czego obie są zdecydowanie ostrzej traktowane przez postrach wszystkich stażystów- Mirande Bailey, ich opiekunkę, surową lecz będącą dla nich trochę jak matka:

-Wiecie, co by sprawiło, że będę zadowolona? Obsadzona grupa wypadkowa, odebrane wezwania do reanimacji, dostarczone badania z weekendu i ktoś na izbie przyjęć zajmujący się szyciem. Nikt nie będzie trzymał skalpela, dopóki nie będę tak szczęśliwa jak cholerna Mary Poppins! 


-Mogę być 4 lata w ciąży, mogę nie być w stanie zobaczyć swoich własnych stóp. Ale JESTEM doktor Bailey. Słyszę wszystko, wiem wszystko. Obserwuję wszystko i każdego z was i jeszcze tu wrócę.   

Cristina zachodzi w ciąże, jednak w końcu traci dziecko. Obserwujemy miłość jej i Burka, dwójki całkiem skrajnie różniących się  od siebie osób, które w końcu postanawiają wziąć ślub, który oczywiście nie dochodzi do skutku. Cristina zostaje sama w ich mieszkaniu- w białej sukni, której nie chciała i z ogolonymi brwiami, których kazała pozbyć się jej niedoszła teściowa. Jak sama przyznaje w późniejszych odcinkach serialu dla Burka poświeciła wszystko, w pewnym momencie zatracając własną osobowość, ale w końcu czego nie robi się dla miłości?


Izzy. Izzy, Izzy. To jest z Alexem, to z nim zrywa. W pewnym momencie zakochuje się w swoim pacjencie. Dla niego niszczy swoją karierę i popełnia przestępstwo. No, ale cóż Danny w końcu umiera. W kolejnych sezonach Izzy jest chora na raka i w ostateczności wychodzi za Alexa.



-Nigdy nie wiesz, że największy dzień twojego życia będzie największy. Dni, które sądzisz, że będą wielkie, nigdy nie są tak przerażające i wielkie, jak nam samym się wydaje. To są... zupełnie zwyczajne dni. Te, które zaczynają się normalnie. To są dni, które kończą się będąc najwspanialszymi. I dzisiaj był ślub. Był piękny. Perfekcyjny.

George nie może odnaleźć się w swoim życiu, zarówno osobistym jak i rodzinnym. Pochodzi z bardzo prostej rodziny i jako mądry lekarz nie może znaleźć z nimi wspólnego języka. W końcu jego ojciec umiera na raka. George jest załamany, w przypływie desperacji wychodzi w Vegas za Callie Torres (zdecydowanie moją ulubioną postać żeńską w serialu) a między czasie nie zalicza stażu i jako jedyny z przyjaciół powtarza rok.
 

Serial Chirurdzy, o którym tutaj mowa to zdecydowanie mój numer 1. Sezony od 1-5 są perfekcyjne, resztę pominę milczeniem. Świetni bohaterowie, świetne wątki i sceny, przy których można jednocześnie płakać i się śmiać. Oglądając Chirurgów mamy wrażenie jakbyśmy trafili do jakiegoś amerykańskiego domu, w którym roi się od niesfornych nastolatków, nad którymi próbuje zapanować ojciec, czyli szef chirurgii Richard Webber,który mimo wielkiej sympatii do wszystkich swoich pracowników, próbuje być ostry i trzymać cały szpital w pionie, a uwierzcie- to bardzo trudne zadanie. No bo co zrobić na przykład z czterdziestoletnim, uzależnionym od seksu chirurgiem plastycznym,  którego pielęgniarki oskarżają o molestowanie seksualne? Owym chirurgiem jest Mark Sloan, wiecznie młody chłopiec, najlepszy przyjaciel Dereka.


Warta większej uwagi jest jego przyjaźń z wcześniej wspomnianą Callie Torres, są bowiem jak tak zwane dwie dusze w jednym ciele, wspierają się dosłownie we wszystkim, nawet homoseksualnych związkach. Ich przyjaźń może służyć za wzór.


-Powiedziałeś to? Kocham Cię... Nie chcę żyć bez Ciebie... Zmieniłeś moje życie... Nie powiedziałeś tego? Robiłeś plany... Zdobywałeś cele... Zmagałeś się z tym. Ale rozejrzyj się... Rozkoszuj się tym. Bo to jest to. To wszystko może zniknąć jutro. 
Jednym słowem Chirurdzy są idealną pozycją dla wszystkich serialowych maniaków. Warto poświecić im swój czas i wejść w ich historię, która potrafi rozśmieszyć i wzruszyć do łez.

Towarzyszyć tym postacią od samych niesfornych początków do dorosłego życia, w którym Meredith i Cristina, wcześniej uciekające od miłości i topiące smutki w Tequli, stają się żonami, starającymi się nawet o dziecko, co kiedyś w ich postrzeganiu świata było nie możliwe.


Cóż, życie jest pełne niespodzianek, prawda?